Szkoła Podstawowa nr 3 w Kole

 
Idź do spisu treści

Menu główne

Mikołajek nadszedł czas!

Wiadomości
 
 
 


Święta Bożego Narodzenia zbliżają się wielkimi krokami. Już niebawem doświadczymy wspaniałej, cudownej atmosfery świątecznej, której jednym z nieodzownych elementów jest zwyczaj obdarowywania się prezentami. Mikołajki – obchodzone w większości krajów na świecie 6 grudnia – stanowią preludium do mającej nadejść niebawem uczty wręczania sobie upominków. Tego dnia dziwnym trafem pod poduszką lub w butach odnajdujemy różne drobiazgi, które znalazły się tam dzięki białobrodemu jegomościowi w czerwonym stroju. Warto by zatem przypomnieć sobie, jak przedstawia się jego rys historyczny. Święty Mikołaj bowiem nie jest bynajmniej postacią z bajki.

Urodził się w połowie III wieku w mieście Petara. Jako biskup Mirry, portowego miasta w Licji, za rządów cesarza Dioklecjana, podczas straszliwego prześladowania chrześcijan, bohatersko występował w ich obronie, za co wtrącono go do więzienia i torturowano. Zmarł 6 grudnia 345 roku.


Legend związanych z życiem świętego Mikołaja jest wiele. Jedna z nich wyjaśnia zapewne, dlaczego jest on patronem biednych panien i mikołajkowych podarunków. Otóż pewnego razu biskup Mikołaj szedł ulicą rodzinnej Petary. Zza okna jednego z domów dobiegał gorzki płacz. Biskup zajrzał i zobaczył trzy płaczące szlachcianki i ich zafrasowanego ojca, gotowego popełnić niegodziwość, aby zdobyć posag dla córek. Jeszcze tej samej nocy biskup Mikołaj po kryjomu wrzucił tyle złotych monet do izby biednego szlachcica, że starczyło na posag dla najstarszej córki. Wkrótce w podobny sposób wyposażone zostały pozostałe dwie.


Dziś dzień świętego Mikołaja – rozdawcy podarunków – znają dzieci całego chrześcijańskiego świata. Zwyczaj obdarowywania się prezentami przyszedł do nas z Zachodu
(1). Nie jest on również obcy społeczności szkolnej „kolskiej trójki”. 6 grudnia na korytarzach szkolnych dominował kolor czerwony, a to za sprawą uczniów i pracowników szkoły, którzy nie szczędzili tej barwy przy doborze stroju na ten dzień. W salach lekcyjnych natomiast rozbrzmiewały głosy radości i nieskrywanej satysfakcji wywołane otrzymaniem lub podarowaniem nieprzypadkowego prezentu. Koleżanki i koledzy z zespołów klasowych wręczali sobie podarki, które wywołały uśmiech na twarzach nawet najbardziej wymagających dzieci. Wszystko to w entourage'u pięknie ubranych choinek i ozdób świątecznych przypominających o nadchodzącej Gwiazdce.

Oczekiwanie na Święta w takiej atmosferze to czysta przyjemność…

(artykuł: Karolina Cieślak)

(1) Fragment książki „Polskie tradycje świąteczne”.


 
 
 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego